Dean Koontz – amerykański pisarz słynący głównie z horrorów i thrillerów, pokazuje się z zupełnie nowej, osobistej, wrażliwej strony. Książka zatytułowana „Małe wielkie życie” to osobiste przemyślenia autora, który cierpi po stracie czworonożnej retriverki.

Poprzez całą powieść biegnie jeden wątek – więź człowieka z psem, wątkiem pobocznym jest zaś pieska inteligencja, której ludzie nie potrafią docenić.

To jedna z takich książek, po których pisarz będzie oceniany w nieco inny sposób. Powieść momentami powoduje, że w oczach zakręca się łza. Taką pozycję warto mieć w domowej biblioteczce.

Nie mogę się wypowiadać z całą stanowczością o innych zwierzętach, ale psy bez wątpienia są dużo bardziej inteligentne, niż sądzi większość ludzi. We właściwym Trixie stosunku do świata widziałem złożone rozumowanie, przewrotne i czarujące poczucie humoru, a nawet zachowania, o których mogę z przekonaniem powiedzieć, że były oparte na osądzie moralnym. Ludzie na ogół nie przyglądają się psom z należytą uwagą i skupieniem, ale kiedy już to robią, muszą uznać, że zwierzęta te są nadzwyczaj mądre i tajemnicze – dokładnie takie, jakimi opisywał je Jack London.
Dean Koontz

Cena niewygórowana – ok. 35 złotych.